Szef KPRM oskarża Kaczyńskiego i Nawrockiego. "Partyzanci z wyciętego lasu"
"Histeria nakręcana przez Kaczyńskiego i niestety prezydenta Nawrockiego prowadzi »partyzantów z wyciętego lasu« do takich skandalicznych ataków na policję. Dobrze, że policjanci potrafią w takich sytuacjach zachować się profesjonalnie" – napisał Grabiec na platformie X.
Do wpisu dołączył nagranie opublikowane przez Komendę Stołeczną Policji. Jak poinformowała KSP, materiał pochodzi z kamery nasobnej jednego z funkcjonariuszy uczestniczących w interwencji i przedstawia przebieg zdarzenia z piątku 16 października.
Sytuacja miała miejsce w związku z wydarzeniami w Warszawie, w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego, gdzie od kilku dni protestują przeciwnicy zmian, które chce wprowadzić rząd Donalda Tuska.
Zatrzymanie Piotra W. Policja opublikowała nagrania
Zatrzymany Piotr W. wydał oświadczenie, w którym przekazał, że boi się o życie i zdrowie swoje oraz swojej rodziny. Podkreślił, że od momentu zatrzymania nie miał kontaktu z żoną.
"Nie przyjmuję posiłków. W szpitalu byłem cały czas skuty kajdankami, mam zranione nadgarstki. Cały czas jest przy mnie kilku policjantów. Zabójców się tak nie traktuje" – napisał.
Jego adwokaci, Magdalena Prządka-Leszczyńska i Bartosz Malewski, poinformowali, że uzyskali możliwość bezpośredniego spotkania z klientem dopiero po ponad 24 godzinach od zatrzymania.
Policja zaprzecza, jakoby utrudniała zatrzymanemu kontakt z prawnikiem. Według KSP Piotr W. od początku odmawiał podania danych osobowych oraz skorzystania z pomocy prawnej, a decyzję o kontakcie z adwokatem zmienił dopiero później.
Według mundurowych mężczyzna podczas zatrzymania stawiał opór, nie wykonywał poleceń, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Miał także naruszyć nietykalność cielesną policjantki.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział, że "każdy, kto atakuje lub znieważa policjanta, będzie za to odpowiadał z całą surowością prawa, bez wyjątków i bez taryfy ulgowej".